Chcesz coś sprawdzić, zapytać? Nie szukaj, napisz do mnie!
logo

Słodka sesja


Zamiast wstępu
Grid jest bardzo ważnym dodatkiem do modyfikatorów światła, zwłaszcza, gdy pracuje się w małych pomieszczeniach. Jeśli światło płynie w kierunku którego nie planowałeś, jeśli odbija się od powierzchni, od której odbijać się nie powinno – wtedy właśnie grid (plaster miodu) przychodzi z pomocą.

– Lindsay Adler

Pomysł na sesję

Zacząłem od cytowania Lindsay Adler, bo to właśnie jej wpis na blogu Elixxier był bezpośrednią inspiracją do tego Flashtime; pomysł na sesję nie był mój, ja po prostu w rzeczywistym studio, z prawdziwą modelką odtworzyłem to, co Lindsay pokazała na symulacji w programie Set.A.Light 3D (wszystkie linki są na samym dole).

I o ile wpis Lindsay był dla mnie inspiracją, to bezpośrednim bodźcem do tego, by przeprowadzić na live dla Was taki pokaz, był film Joe Edelmana „Przyjrzyjmy się używaniu gridów„. Joe zrobił cykl live połączonych z pytaniami i odpowiedziami, gdzie próbował demonstrować – również w programie Set.A.Light 3D – jak małe znaczenie mają gridy i „feathering”, czyli świecenie krawędzią softboksa.

Nie wyobrażam sobie własnej praktyki studyjnej beż używania plastrów miodu i/lub featheringu, dlatego pomimo ogromnego szacunku, trochę na przekór temu, co mówił Joe Edelman, postanowiłem pokazać Wam, na co pozwalają gridy.

Przygotowania do sesji fotograficznej

Nie powiem złego słowa o Set.A.Light 3D, wręcz przeciwnie – jest to fantastyczne oprogramowanie do wstępnego symulowania sesji, ale symulacja pozostanie symulacją, a realne studio realnym studiem 😉

Coś, co wydaje się banalnie proste na symulacji, w rzeczywistości wymaga dużej staranności i precyzji. Łatwo jest operować światłem szerokim i miękkim; takie światło zapewnia dużą swobodę zarówno modelce jak i fotografowi. Sytuacja zmienia się diametralnie, gdy na lampę zakładamy beauty dish czy stripboks; te modyfikatory zapewniają odpowiednią jakość światła tylko w ograniczonej przestrzeni, a po nałożeniu plastrów miodu, nawet centymetry mają znaczenie.

Do odtworzenia tego, co pokazała Lindsay zabrałem się systematycznie: ściągnąłem setup, jaki pokazała (jest on dostępny we wpisie blogowym producenta oprogramowania) i najpierw „na sucho” przećwiczyłem go krok po kroku. Gdy cel tej demonstracji stał się dla mnie oczywisty, zapamiętanie kolejnych kroków było łatwe.

Powtórzyliśmy to w studio w zgranej ekipie, wprowadzając drobne modyfikacje dotyczące kolorów; mam inne folie niż Lindsay, stąd kolory na moich zdjęciach różnią się od tych z symulacji, ale ogólny klimat wydaje mi się zachowany.

Flashtime

Czyli sesja fotograficzna strumieniowana live via Instagram

Jak wyglądał setup oświetleniowy, jak ożelować lampę błyskową Atlas 400 PRO TTL czy Reporter 200 TTL i kolejne etapy budowania klimatu światłem i kolorem możecie zobaczyć na filmie; zapis live jest na moim kanale Instagram:

Symulacje Set.A.Light 3D

Pobrałem demo najnowszej wersji programu i wczytałem setup przygotowany przez Lindsay Adler, zobaczcie, jak to wygląda:

➞ Punktem startowym jest prosty setup na dwie lampy.

Main light: beauty dish, Kicker: stripbox
Main light: beauty dish, Kicker: stripbox

Kolejne etapy demonstracji przydatności plastrów miodu, zwłaszcza w połączeniu z kolorowymi filtrami:

  1. Dodanie koloru na beauty dish
  2. Dodanie grida na stripbox w kontrze
  3. Dodanie koloru w kontrze
  4. Dodanie gird do beauty disha
  5. Usunięcie grida z kontry i zmiana jego kierunku świecenia (dodajemy kolor na tło)

Moja wersja oświetlenia wg Lindsay

Kolejno te same etapy, które zaproponowała Lindsay Adler:

  1. Dodanie koloru na beauty dish
  2. Dodanie grida na stripbox w kontrze
  3. Dodanie koloru w kontrze
  4. Dodanie gird do beauty disha
  5. Usunięcie grida z kontry i zmiana jego kierunku świecenia (dodajemy kolor na tło)

To, co najbardziej rzuca się w oczy, to inne kolory barwnych filtrów, już o tym pisałem. Ale porównanie oświetlenia na symulacji i w realnym studio wygląda dosyć podobnie, prawda?

Setupy oświetleniowe

Zdjęcia, które widzieliście w galerii na samej górze, były oświetlane różnymi wariantami podstawowego układu:

  1. Światło główne: Quadralite Atlas 400 PRO TTL błyskający w Wave Beauty Dish (55 cm, biały)
  2. Kontra: Quadralite Reporter 200 TTL błyskający w wąski softboks tzw. „strip

Rozpisałem dla Was te warianty, zdjęcie po zdjęciu:

Monitor EIZO CS2420

Jeśli tylko mogę, wszystkie swoje sesje prowadzę metodą tetheringu, to znaczy: aparat jest spięty z komputerem, a każde zdjęcie, zaraz po zrobieniu, jest wyświetlane na dużym monitorze. Na tej sesji nie było inaczej i jak zwykle centrum aktywności naszej kreatywnej drużyny był stolik z monitorem EIZO.

Tym razem miałem do dyspozycji 24″ monitor Color Edge EIZO CS2420; jest to model wymieniany wyjątkowo często, jako wiarogodne i solidne narzędzie dla fotografów i nie ma w tym nawet krzty przesady. Owszem, w studio, gdy pracujemy w dużym zespole, lepiej sprawdzają się większe ekrany, ale podczas retuszu, gdy pracuje się sam na sam z monitorem, EIZO CS2420 sprawdził mi się doskonale.

Podsumowanie

Jak pisałem wyżej, Set.A.Light 3D jest fantastycznym kawałkiem software, ale wiele rzeczy zachowuje się inaczej, niż w rzeczywistości, choćby błyskanie przez kolorowe folie. W prawdziwym studio okazuje się, że przy tych samych filtrach i mocach lamp, kolory są inne, niż w symulacji, inaczej też rozchodzi się światło rzutników typu „spot”. Cokolwiek bym jednaj nie mówił: jeśli nie znacie Set.A.Light 3D, ściągnijcie demo! Naprawdę warto.

Wpis na blogu Elixxier Software z przykładami Lindsay Adler – Flashtime „Słodka sesja” to próba odtworzenia tej symulacji. Zabawne, że wpis, który wisi na blogu Elixxier prawie dwa lata, został nagle zaktualizowany – dosłownie w trakcie, gdy tworzę ten wpis. Bez wątpienia ich Analytics wykazał znaczny skok aktywności tej podstrony; ja sam w ciągu dwóch tygodni zajrzałem tam ze sto razy 😉

Zapis live Joe Edelman’a „Przyjrzyjmy się używaniu gridów” na Youtube; moim zdaniem warto poświęcić czas i posłuchać tego, co Joe ma do powiedzenia, choćby w ramach spojrzenia z innej strony. Mi zdecydowanie bliżej do stylu i sposobu pracy Lindsay Adler, ale uczyć się można od każdego.

Podziękowania

Za każdym razem powtarzam: sesji takich jak moja nie robi się samemu. Gorąco dziękuje całej kreatywnej ekipie za pomoc w realizacji mojej wizji:

Model: @kozlowskaania_
Mua: @pandamakeup_izabelamoroz⁣
Hair: @pracowniafryzurwiktoriakowalik
Asystent i wideo: @iwannaflysohigh⁣

EIZO PolskaManfrotto Polska, QuadraliteTNStudio
– bardzo Wam dziękuję za pomoc w organizacji tej sesji! –
❤️

Jak zwykle na samym końcu Małgoneta, od której każda sesja się zaczyna🥰

Zdjęcia zza kulis

Lista użytego sprzętu

Lampy błyskowe:

Modyfikatory:

Kolorowe filtry:

Statywy:

Aparaty:

Obiektywy:

Wzornik koloru i balansu bieli:

Monitor używany na sesji oraz podczas retuszu zdjęć z tego Flashtime:

Leave a Reply