Zrozumieć dwa światła
- Jak aparat rejestruje błysk, a jak światło ciągłe LED.
- Złota zasada: które parametry kontrolują LED, a które błysk.
- Równoważenie mocy: jak uniknąć „błota" i niechcianych przepaleń.
- Sprzęt: od Profoto po budżetowe LED-y do domu.
Jednodniowy warsztat o mieszaniu światła błyskowego ze światłem ciągłym LED. Ostrość jak żyleta na oku modelki, filmowy kolor i świadomie malowane smugi światła - wszystko zrobione w aparacie, na planie, w grupie osób.
Większość fotografów używa jednego albo drugiego. Cała magia zaczyna się wtedy, kiedy oba trafiają do jednego kadru, a Ty wiesz dokładnie, które z nich za co odpowiada.
Zamraża ruch i daje precyzję. Oczy i usta ostre jak żyleta. Steruje nim przysłona, a czas naświetlania niemal go nie dotyczy.
Maluje nastrój, kolor i smugi. Podlega czasowi naświetlania, więc to Ty decydujesz, ile ruchu zostanie na zdjęciu.
Nieruchoma, ostra twarz w środku rozpędzonej, kolorowej smugi. Efekt, przy którym padają pytania „jak to zrobiłeś?" - a odpowiedź brzmi: w aparacie, nie w Photoshopie.
Jeśli kiedykolwiek zadałeś sobie pytanie „jak to było zrobione, w aparacie czy w Photoshopie?" - jesteś w idealnym miejscu.
Przez lata pracy w studio przetestowałem setki setupów oświetleniowych. Klasyczny błysk studyjny jest rewelacyjny - daje precyzję, ostrość i pełną kontrolę, ale bywa zbyt bezpieczny, statyczny i powtarzalny. Z kolei światło ciągłe LED przynosi filmowy nastrój i zmysłowy kolor, ale trudno nim zamrozić dynamiczny ruch bez utraty ostrości.
Kiedy nauczysz się mieszać błysk ze światłem LED i wydłużonym czasem naświetlania, Twoje zdjęcia zyskają to, czego szuka każdy świadomy twórca: wielowymiarowość, energię, filmowy kolor i unikalny charakter.
Przewiń w bok. Kliknij zdjęcie, żeby zobaczyć je w powiększeniu.
To nie jest wykład, na którym siedzisz z tyłu i patrzysz, jak ja robię zdjęcia. Ty trzymasz aparat, ja stoję obok i koryguję na bieżąco.
Rano spotykamy się w studio, poznajemy się i zaczynamy od prezentacji, która porządkuje podstawy pracy ze światłem. Następnie przechodzimy do części praktycznej: krok po kroku budujemy coraz bardziej zaawansowane setupy oświetleniowe, a Ty fotografujesz, testujesz i pytasz.
Tethering, koło kolorów, kolorowe żele, rzutnik optyczny z gobo, światłomierze Sekonic, c-standy, proporcje świateł - po tym warsztacie te narzędzia przestaną być teorią, a staną się codzienną praktyką.
Pracujemy z doświadczoną modelką, dzięki czemu materiał, który wykonasz na warsztacie, będzie nie tylko edukacyjny, ale też estetyczny i wartościowy do portfolio.
Po warsztacie zapraszam uczestników do zamkniętej grupy na Facebooku, gdzie możesz zadawać pytania i wracać do tematów poruszanych na szkoleniu.
Pracujemy na dość zaawansowanych technikach, ale nie zakładam z góry, że je znasz. Każdy blok zaczynam od zasad i podstaw, a dopiero potem idziemy w wyższe rejestry - dlatego w pięcioosobowej grupie potrafią spotkać się trzy zupełnie różne osoby.
Takich osób bywa u mnie najmniej, ale są bardzo mile widziane. Nie musisz znać żargonu ani fizyki kwantowej - tłumaczę wszystko prostym językiem i krok po kroku. Wyjdziesz z poczuciem: „to jest naprawdę proste, kiedy ktoś wytłumaczy to po ludzku".
Podobają Ci się moje kadry i chcesz umieć zrobić takie same. To najczęstszy powód, dla którego ludzie do mnie przyjeżdżają. Pokażę Ci nie tylko, jak ustawić lampy, ale przede wszystkim dlaczego akurat tak - żebyś potrafił powtórzyć to u siebie, bez mojej asysty.
Fotografowie prowadzący własne studia przyjeżdżają po konkretne, nowoczesne techniki, które potem wprowadzają do swojej oferty. Mieszanie błysku ze światłem LED to usługa, której u konkurencji zwykle jeszcze nie ma.
Swoją drogą: Asia, właścicielka , w którym się spotykamy, też była kiedyś uczestniczką moich warsztatów.
Kliknij, żeby odtworzyć. Zobaczysz, jak zachowuję się na planie i jak prowadzę sesję - to najbliższe temu, czego możesz się spodziewać po warsztacie.
Poza aparatem i własną ciekawością nie musisz mieć nic.
Fotografią zajmuję się ponad dwadzieścia lat. Jestem oficjalnym ambasadorem marek Profoto, Manfrotto i Sigma w Polsce oraz autorem kursu „Evoto AI - Retusz bez wysiłku". W mojej twórczości od zawsze najważniejsze były dwa elementy: świadome operowanie światłem i precyzyjna harmonia barwna. Na moich warsztatach nie ma dystansu typu mistrz i uczeń - jestem tu po to, żeby odpowiedzieć na każde Twoje pytanie i sprawić, że praca ze światłem stanie się dla Ciebie czystą frajdą.
Jeśli czegoś tu brakuje - napisz albo zadzwoń, odpowiem osobiście.
, , , . Osiem godzin praktyki, profesjonalna modelka, wizażystka i sprzęt Profoto - a obok Ciebie ktoś, kto tłumaczy każdy krok.