Chcesz coś sprawdzić, zapytać? Nie szukaj, napisz do mnie!
logo

Ania na tle świateł Shell

Zamiast wstępu
Lubicie robić nocne zakupy? My z Małgonetą uwielbiamy! Spokój, cisza, czworo klientów i nieliczna załoga sklepu, przygotowująca towar na poranny wir. A podczas jednej z wypraw do pobliskiej, czynnej 24/7 Biedronki, zauważyłem interesujące światła na stacji paliw Shell. Rzuciłem na głos hasłem „to byłaby fajna miejscówka na szybką sesję” i roześmialiśmy się z tego obydwoje. Jednak idea sesji na parkingu Biedronki, cały czas tliła mi się z tyłu głowy.

Jeśli podobają Ci się nasze zdjęcia – przybij Ani serducho na moim Instagramie!

Przygotowania do sesji fotograficznej

Bardzo późnym wieczorem (czytaj: między 23 a 2 nad ranem), gdy robiliśmy tam zakupy, na parkingu stały nieliczne auta. Pusto, czyli bezpiecznie; można myśleć o rozkładaniu sprzętu i skupić się na zdjęciach. Aby jednak umawiać się z modelką na takiej lokacji, wolałem mieć pewność, że scena, którą widziałem oczami wyobraźni, faktycznie ma potencjał.

Zestaw strobisty na szybkie testy

Dlatego przy okazji następnych zakupów, zabrałem ze sobą strobistyczny zestaw minimum: speedlite  Stroboss 60, składany beauty dish Flex85najlżejszy statyw z mojej kolekcji, czyli Verso 200 CF – wszystko od Quadralite. Zabrałem ze sobą również główkę manekina, którego chwilę wcześniej nabyliśmy, między innymi do takich celów.

Rozkładając sprzęt na parkingu Biedronki, zaśmiałem się do siebie, jaką minę zrobi monitorujący okolicę ochroniarz. Po sekundzie zmieniłem zdanie; obcy facet w środku nocy nabija realistycznie wyglądającą głowę na cienki palik. Najprawdopodobniej mundurowi przygnietliby mnie do ziemi, zanim zdążyłbym wyciągnąć aparat z torby. Dlatego najpierw rozłożyłem światło, chwilkę pobłyskałem by zwrócić na siebie uwagę ewentualnego strażnika i dopiero wtedy, nie wypuszczając aparatu z jednej ręki, wyciągnąłem głowę naszej Monicy i założyłem ją na statyw. Już po pierwszych zdjęciach wiedziałem, że to nie jest klimat, o jaki mi chodziło; ciemne niebo wyglądało jak przepastna, czarna dziura, a ja chciałem trochę koloru. Złożyłem sprzęt i poszliśmy na zakupy.

Parę dni poźniej, gdy Małgonecie zabrakło kilku ingrediencji do planowanej potrawy, znów wyruszyliśmy na zakupy do Biedronki. Wcześniej sprawdziłem, o której godzinie zachodzi słońce w moim mieście, tak, aby na miejscu zjawić się kwadrans przed zachodem. Wiedziałem, że uliczne latarnie oraz światła Shell zaświecą się dopiero chwilę po zachodzie – a ja chciałem wiedzieć, jak długo ta chwila będzie trwała.

Na co uważać podczas plenerowej sesji na parkingu

Pierwsza rzecz, która rzuciła nam się w oczy, to fakt, że o zachodzie słońca parking Biedronki jest zatłoczony. Moja konkretna miejscówka ogranicza się do jednego miejsca parkingowego i zanim dotarliśmy na miejsce, ktoś właśnie podjechał i nam to miejsce zajął. To małżeństwo robiło zakupy dokładnie 27 minut, i to była kolejna, cenna informacja. Miałem ze sobą identyczny, jak poprzednio zestaw strobisty, zrobiliśmy z Małgonetą kilka zdjęć badając proporcje światła zastanego do błysku i zadowoleni z efektów poszliśmy na zakupy.

Robimy zdjęcia na parkingu Biedronki

W dzień sesji przybyliśmy na parking Biedronki kwadrans przed zachodem słońca. Zajęliśmy dwa miejsca parkingowe i wesoło rozmawiając z Anią, naszą blondwłosą modelką, poznawaliśmy się wzajemnie. (To była pierwsza wspólna sesja, wcześniej nie mieliśmy okazji się spotkać.)
Tego wieczoru na niebie nie było nawet jednej chmurki, było jasno i …bardzo chłodno. Czas mijał, pojawiły się komary, szerszenie kursowały nieustannie wysoko nad naszymi głowami, a latarnie i światła stacji paliw nie chciały się zaświecić. Nie było chmur, dlatego niebo było bardzo jasne, wiec czekaliśmy znacznie dłużej, niż przy naszych poprzednich próbach. W końcu, dwadzieścia minut po zachodzie słońca, Shell włączył swoje światła. Mogłem przystąpić do budowania setupu oświetleniowego.

Setup oświetleniowy

Użyłem dwóch mobilnych lamp błyskowych Quadralite:

Światłem głównym był Reporter 200 TTL zamknięty w głębokim softboksie Hexadecagon 90; na Reportera 200 założyłem głowicę B (czyli bańką błyskową) a w softboksie użyłem podwójnej warstwy dyfuzorów. Ten zestaw, dosyć ciężki, zawiesiłem na statywie typu c-stand (Avenger A2030D od Manfrotto).

Światłem kontrowym był drugi Reporter 200 TTL błyskający przez wąski softboks typu strip (120 x 30 cm). Na tej lampie użyłem głowicy A oraz filtra Lee 105 Orange, a cały zestaw zawiesiłem na statywie Quadralite Air 275.

Fotografowałem sprzętem wypożyczonym dzień wcześniej z TNStudio: lustrzanką Canon 5DS R z obiektywem Sigma 85mm F1.4 A DG HSM.

W TNStudio jest komplet obiektywów Sigma Art, profesjonalne puszki i można się umawiać na ich wypożyczanie!

Mieszanie światła błyskowego z zastanym

Mieszanie światła błyskowego z zastanym to sztuka podstępna; z jednej strony banalnie prosta, z drugiej jednak od nas wymagająca specjalnego podejścia. Chciałem zbudować klimat światłem i kolorem, a mój pomysł na zdjęcia był następujący:

  1. Kolor: Warstwy kolorów przeciwstawnych: błękit jeansowych spodenek, w tle przeciwstawne oranże, żółcienie świateł Shell oraz koszulka modelki, aż w końcu dopełniający komplementację kolorystyczną błękit ciemniejącego nieba..
  2. Światło: Światło główne miało wydobyć modelkę z cienia, a kontra, błyskająca od tyłu, miała podkreślać kolor świateł stacji paliw.

To była naprawdę błyskawiczna sesja: pierwsze zdęcie w docelowym outficie zrobiłem Ani o 20:08, ostatnie o 20:25. Przez te 17 minut trzy razy przestawiałem światło główne, od short light do prawie paramount. Ściemniało się bardzo szybko, dlatego dwa razy zmieniałem ISO i trzy razy czas migawki.

Retusz

Zdjęcia zgrywam z karty i tworzę nową sesję w Capture One Pro. W tym programie wywołuję surowe RAWy, robię korekcję koloru, równam tony karnacji i na końcu tworzę „klimat”. Tak przygotowany plik eksportuję do Photoshopa, gdzie w zależności od potrzeb pracuję stempelkiem i pędzlami. Zdjęcie z Photoshopa wraca do Capture One Pro, dodaję szum, kadruję i eksportuję finalne fotografie.

Wywołanie RAW i Color Grading w Capture One

W Capture One pracuję zwykle etapami i na każdym zdjęciu robię kolejno te same operacje:

    1. Wywołanie RAW
    2. Doświetlenie twarzy
    3. Wyrównanie tonacji skóry
    4. Wyrównanie kolorów z poza harmonii
    5. Color Grading, czyli balans kolorów
    6. Zwiększenie kontrastu krzywą

Retusz w Photoshop

Ostatnio spędzam coraz mniej czasu w Photoshopie, ale pewne operacje najwygodniej jest mi zrobić właśnie tutaj. Kolejno robię:

    1. Na kopii warstwy usuwam elementy uznane za zbędne (bliki w tle, czy niedoskonałości skóry)
    2. Separacja częstotliwości służy mi głownie do wyrównania przejść tonalnych karnacji.
    3. Malowanie światłem. Ten etap retuszu lubię najbardziej!

Podsumowanie

Sprzęt użyty na sesji

Aparat:
Canon EOS 5DS R

Obiektyw:
Sigma 85mm F1.4 A DG HSM

Lampy błyskowe i modyfikatory Quadralite:
Reporter 200 TTL
Hexadecagon 90
Stripbox 120×30

Statywy:
C-stand Avenger A2030D od Manfrotto (na tym statywie spokojnie zawiesiłem cięższy zestaw).
Quadralite Air 275 (do lżejszego stripa).

Kolorowe filtry:
Pomarańczowa folia Lee 105 Orange.

Podziękowania

Chcę serdecznie podziękować mojej modelce, Ani Kozłowskiej,  za udział w moim projekcie; za to, że nie przeraziła się testowych zdjeć Monicy, za to, że pomimo bardzo chłodnego wieczoru, dzielnie pozowała w lekkim outficie i w końcu za dodatkowy kocyk, którym mogła się okryć moja Małgosia.

Bardzo dziękuję właścicielowi TNStudio za wypożyczenie sprzętu i jak zwykle doskonały humor! Tomasz, każde spotkanie z Tobą jest pozytywnym doświadczeniem.

Ciekawostka i PRO tip

Na sam koniec rzecz, o której pisałem już przy okazji sesji z zawodnikiem futbolu amerykańskiego, Kamilem.

W jaki sposób przełamujecie pierwsze lody z nowo poznaną modelką i oswajacie ją z aparatem?

Ja zwykle pytam, czy ma swój ulubiony profil. Zdecydowana większość świadomych siebie modelek ma taki, ja akceptuję ten fakt, ale pytam, czy mogę zrobić szybkie zdjęcia i wspólnie zobaczymy? Żadnego wymyślnego setupu, nic onieśmielającego, najprostsze, testowe zdjęcia. Na tym tutaj widzicie Anię z profilu, który jej się mniej podoba. Jakież kości policzkowe, jak zarysowana szczęka!

Anna Kozłowska, zdjęcie testowe
Anna Kozłowska, zdjęcie testowe

Finalnie zdjęcia robiliśmy z prawego profilu Ani, tego ulubionego, bo tak nam pasowało kompozycyjnie, ale jestem głęboko przeświadczony, że z lewego też wyszłaby fenomenalnie. (A w tle żaluzje i światła wewnątrz Biedronki ^^)

 

Leave a Reply