Zamiast wstępu
Są takie odcinki, w których można przestawiać lampy bez końca i nadal mieć poczucie, że to trochę błądzenie po omacku. I są takie, w których wszystko zaczyna się układać, kiedy przestajesz myśleć o lampach, a zaczynasz myśleć o relacjach między światłem.
Ten epizod jest o tym drugim podejściu. O proporcjach, o świadomym budowaniu kontrastu i o tym, jak niewielkie zmiany robią ogromną różnicę. Dwa światła, ale zamiast chaosu – precyzja. Zamiast „ustawmy coś” – decyzja. To jest w gruncie rzeczy studium światła rembrandtowskiego, tylko potraktowanego jak punkt wyjścia, a nie schemat do odtworzenia.
Pomysł i przygotowania do sesji
Dwie lampy to moment, w którym fotografia zaczyna robić się naprawdę ciekawa. Jedno światło – kontrolujesz kierunek. Dwa – zaczynasz kontrolować relację. I dokładnie to chciałem zrobić w tym odcinku: wyjść od klasycznego Rembrandta i sprawdzić, jak daleko można go rozciągnąć, zanim przestanie być „klasyczny”.
Plan był prosty: trzy setupy, jedna sesja, jeden dzień zdjęciowy. W praktyce oznaczało to bardzo konkretne przygotowanie. Symulacje w Set.A.Light 3D, decyzje podjęte jeszcze przed wejściem do studia i rozmowa z zespołem o tym, co chcemy osiągnąć, zanim cokolwiek zostanie ustawione. Z Małgonetą ustaliliśmy kierunek wizualny i stylizacje, z Zuzanną – energię i charakter zdjęć, a z Mateuszem kolejność budowania setupów. Dzięki temu na planie nie było improwizacji w złym znaczeniu tego słowa – była za to przestrzeń na dopracowanie detali.
Flashtime
Ten odcinek zaczyna się od rzeczy, które wielu pomija, a które robią całą robotę. Skala f/stops. Różnice między f/4 a f/8. To, co naprawdę oznacza „dwa razy więcej światła”. A potem przejście do tego, co najważniejsze: illumination ratio (proporcji świateł).
Pokazuję, jak buduję swoje ulubione relacje między światłem głównym a wypełnieniem i dlaczego to właśnie one dają mi najbardziej powtarzalne efekty.
Jeśli chcesz zobaczyć, jak to wygląda w praktyce – koniecznie zajrzyj do filmu. Tam jest cały proces, decyzje, błędy i poprawki, których na blogu po prostu nie widać.
A jeśli chcesz mieć moje „ściągi” – karty f/stop i illumination ratio – zapisz się do newslettera. W wiadomości powitalnej dostaniesz link do katalogu Dropbox z materiałami.
Setupy oświetleniowe na sesji portretowej
Setup pierwszy: Short Rembrandt

Short Rembrandt to ten moment, w którym zaczyna się robić ciekawie. Światło nie oświetla tej strony twarzy, którą widzi aparat – tylko tę „dalszą”. Zostaje cień i charakterystyczny trójkąt światła na policzku. Efekt? Więcej dramaturgii, więcej głębi i optyczne wysmuklenie twarzy.
Światło główne: f/4 – Okta QuickFold 120 Pro Stuff (lampa Profoto A2)
Światło w kontrze / wypełniające: f/2 – Profoto Softbox 120×30 (lampa Profoto B10X)
Proporcja świateł: 4:1
Ustawienia: ISO 100, 1/250s, f/4
Sprzęt: Sony A7V + Sigma Art 28-105/2.8 DG DN (przy 105 mm)
To jest setup, który daje bardzo czysty, klasyczny efekt – ale już tutaj zaczyna się gra proporcjami.

Setup drugi: Rembrandt z kolorem w cieniu

Drugi setup wygląda podobnie… ale tylko na pierwszy rzut oka. Zmieniam modyfikator i dodaję filtr Lee 116 na światło wypełniające. Nagle cień przestaje być tylko cieniem, a zaczyna żyć kolorem. To subtelna zmiana, ale kompletnie zmienia odbiór zdjęcia.
Światło główne: f/4 – Okta QuickFold 120 Pro Stuff (lampa Profoto A2)
Światło wypełniające: f/1.4 – Parasol Bielack XL Silver + filtr Lee 116 (lampa Profoto B10X)
Proporcja: 8:1
Ustawienia: ISO 100, 1/250s, f/4
Sprzęt: Sony A7V + Sigma Art 28-105/2.8 DG DN (przy 105 mm)

To jest dokładnie ten moment, w którym zaczynasz rozumieć, że druga lampa nie musi „doświetlać”. Może opowiadać.
Setup trzeci: Kreatywna czerń i biel

Tutaj wychodzimy całkowicie poza Rembrandta. Duże źródło światła podzielone v-flatem na pół. Jedna strona absolutna czerń, druga czysta biel. A pomiędzy nimi – modelka. Do tego bardzo precyzyjne światło główne: beauty dish z gridem, ustawiony tak, by nie „rozlewać się” na czarną stronę.
Światło główne: f/4 – beauty dish + grid (lampa Profoto B10X)
Światło tła: f/5.6 – okta 150 cm (lampa Profoto B10X Plus)
Proporcja: 1:2 (tło mocniejsze niż twarz)
Ustawienia: ISO 100, 1/250s, f/4
Sprzęt: Sony A7V + Sigma Art 28-105/2.8 DG DN (80 mm)
To setup, który wymaga precyzji – dlatego aparat na statywie (nogi Manfrotto 290 Extra + głowica Manfrotto 496-BH) i bardzo dokładne prowadzenie modelki w przestrzeni światła.
Aparat i obiektyw na sesji

Tym razem sprzęt grał rolę bardziej „narzędzia” niż bohatera. Sony A7V pojawił się na planie, zrobił swoją robotę i… tyle. W studio to światło robi zdjęcie, nie korpus. Natomiast obiektyw to zupełnie inna historia…
Sigma Art 28-105/2.8 DG DN to dokładnie ten typ szkła, który w praktyce studyjnej robi różnicę.
Uniwersalny zakres ogniskowych pozwala przejść od szerszego kadru do ciasnego portretu bez zmiany pozycji, co przy bardziej skomplikowanych setupach jest po prostu wygodne. Autofokus działa szybko, cicho i – co najważniejsze – celnie. Nie zastanawiasz się nad nim. On po prostu trafia.

Retusz portretu w Evoto AI
Trzy zdjęcia, trzy różne podejścia – ale jeden wspólny mianownik: dobrze ustawione światło. Jeśli na etapie sesji nie przepalasz świateł i nie gubisz informacji w cieniach, retusz przestaje być „ratowaniem zdjęcia”. Staje się wykończeniem. Evoto AI daje mi dokładnie to, czego potrzebuję:
- szybkie opanowanie skóry
- kontrolę nad kontrastem tonalnym
- precyzyjne operowanie kolorem


Jeśli chcesz sprawdzić to sam: wejdź na stronę Evoto AI, załóż konto i kliknij ikonę koperty z czerwoną wstążką – dostaniesz 15 darmowych kredytów.
A z kodem PBevoto masz do 20% rabatu na pierwsze zamówienie lub upgrade!
Jeśli chcesz nauczyć się posługiwać się tym programem tak, jak ja to robię, przygotowałem pełnowymiarowy kurs Evoto AI – Retusz bez wysiłku!

Podsumowanie
Zrozumienie proporcji świateł to był dla mnie moment przełomowy. Nie dlatego, że od tej chwili wszystko robię „książkowo”, tylko dlatego, że w końcu wiem, dlaczego coś działa. To świetny punkt wyjścia! A kiedy znajdę swoje ulubione ustawienia – mogę je zapisać, powtarzać i świadomie modyfikować. I wtedy dwie lampy przestają być dla mnie ograniczeniem – zaczynają być językiem.
Podziękowania
👉Modelka: Zuzanna
👉Dyrektor artystyczny: Małgoneta
👉Materiał wideo: Mateusz
Dziękuję Wam za cierpliwość, skupienie i świetną energię na planie – szczególnie przy wymagających ustawieniach światła, które nie zawsze są „komfortowe”, ale dają dokładnie ten efekt, którego szukamy.
Dziękuję również Partnerom Flashtime:
Evoto AI, Manfrotto, Pro Stuff, Sigma i TNStudio
za miejsce, światło i narzędzia, dzięki którym mogę tworzyć kolejne odcinki Flashtime 📸
❤️
Lista sprzętu użytego na sesji
Aparat: Sony A7V
Obiektyw: Sigma Art 28-105/2.8 DG DN
Lampy:
Profoto A2
Profoto B10X
Profoto Connect Pro – nadajnik kontrolujący lampy (są też wersje pod Canon oraz Nikon)
Modyfikatory:
Bielack Umbrella XL Silver (już niedługo będzie dostępna w sprzedaży!)
ProStuff QuickFold 120 (są też wersje QuickFold 90 oraz QuickFold 65 – w każdym zestawie dwa dyfuzory i grid!)
Statywy i akcesoria:
Avenger A2030DKIT C-stand
Avenger A5033 Roller 33 statyw na kółeczkach, idealny pod↓
Manfrotto TetherGear – stolik pod laptopa
Oprogramowanie:
Retusz bez wysiłku – Evoto AI – z kodem PBevoto dostaniesz 20% rabatu na zakupy kredytów!
Set.A.Light 3D – doskonała symulacja oświetlenia studyjnego.









