Portret jedną lampą

Zamiast wstępu

Lubię wracać do podstaw. W fotografii studyjnej oznacza to zwykle jedną lampę błyskową. W poprzednim sezonie Flashtime też od tego zaczynaliśmy, ale wtedy budowaliśmy setup klasyczny, przewidywalny, bezpieczny. Tym razem chciałem zrobić coś innego. Coś, co wygląda prosto, ale daje efekt, który nie jest oczywisty. Bo jedna lampa to nie ograniczenie – to decyzja.

Pomysł i przygotowania do sesji

Mam pewien plan na szósty sezon Flashtime: zaczniemy spokojnie – od jednej lampy, ale skończymy mocno – finałem z Ikonicznych Inspiracji i setupem na siedem lamp błyskowych! Po drodze będą plenery, będzie „minimum” i „minimum plus”, ale pierwszy odcinek miał być szkolny. Taki, który można odtworzyć dosłownie w domu.

Przygotowałem symulację w Set.A.Light 3D, omówiłem wszystko z ekipą – Zuzanną, która stanęła przed obiektywem, MałgonetąMateuszem. Plan był prosty, czas, jak zwykle – napięty. Spakowaliśmy sprzęt i pojechaliśmy do TNStudio w Lublinie.

Flashtime

Zachęcam Cię do obejrzenia tego odcinka, bo w filmie pokazuję rzeczy, których tutaj nie opisuję.

Mówię o:

    • parowaniu nadajnika z lampą
    • pracy w trybie TTL w studio (tak – to naprawdę działa)
    • pięciu podstawowych układach światła w portrecie

A jeśli czegoś tam brakuje – napisz w komentarzu. To serio pomaga rozwijać ten projekt.

Setup oświetleniowy

To nie jest klasyczny, oczywisty setup. I dlatego jest tak interesujący!

Setup oświetleniowy Flashtime S6E01
Setup oświetleniowy Flashtime S6E01

Światłem głównym była Profoto B10X Plus, ustawiona za plecami modelki i błyskająca w bardzo dużą, srebrną parasolkę z dyfuzorem.

Modelka stoi mniej więcej pół metra przed parasolką, a przed nią ustawiłem dwie białe płaszczyzny odbijające – v-flaty. Ustawione pod kątem, tworzą coś w rodzaju otwartej „klatki”, która zbiera światło i odbija je z powrotem. Efekt? Światło z tyłu rozlewa się szeroko, trafia w v-flaty i wraca miękkie, otulające, bardzo równe. Przy odpowiednim ustawieniu kątów modelka znajduje się w czymś, co nazywam akwarium światła.

Światło jest wszędzie, ale jednocześnie jest kontrolowane.

Nie zamknąłem tej przestrzeni całkowicie – z przodu zostawiłem wąską szczelinę, przez którą fotografowałem. Dosłownie wsuwając obiektyw pomiędzy v-flaty. To wymusza sposób pracy, ale daje powtarzalność i czystość światła. I to jest sedno tego odcinka: jedna lampa, pełna kontrola.

Za kulisami Flashtime

Aparat i obiektyw

Na tej sesji pierwszy raz fotografowałem aparatem Sony A7V. Po jednej sesji mogę powiedzieć tyle: działa. I to właściwie wszystko, co w studio ma znaczenie. Nie korzystałem z funkcji, które są podkreślane w marketingu, więc gdybym zrobił te zdjęcia Sony A7 III efekt byłby dokładnie taki sam.

Całą sesję zrobiłem jednym obiektywem: Sigma Art 28-105/2.8 DG DN Jest ostry, masz szeroki zakres ogniskowych i bezszelestny silnik HLA błyskawicznie ustawiający ostrość – to moje podstawowe szkło do pracy w studio.

Sigma Art 28-105/2.8 DG DN
Sigma Art 28-105/2.8 DG DN

W tym setupie fotografowałem przez wąską szczelinę, więc dłuższe ogniskowe miały sens. Większość zdjęć powstała przy 105 mm a cała reszta ustawień była stała: ISO 50, 1/250 s, f/4

Bez kombinowania. Bez szukania. Światło robi robotę.

Retusz portretu w Evoto AI

Wszystkie zdjęcia z tej sesji przygotowałem w Evoto AI. Tethering i wstępny retusz jeszcze na sesji, potem zrobiłem delikatne korekcje, color grading i finalny retusz. Przypomnę tylko, że w żadnym momencie nie musiałem na tych zdjęciach nic robić ręcznie: zaznaczać,  wybierać czy maskować… Wystarczyło wybrać z menu odpowiednią opcję i ustawić próg działania. A potem zsynchronizować to jedno zdjęcie z całą serią. Dosłownie: retusz bez wysiłku!

Po lewej: surowe zdjęcie  –  po prawej zdjęcie po retuszu w Evoto AI

Before imageAfter image

Nie mam zamiaru zachwalać Evoto AI – mam coś lepszego: wejdź na stronę Evoto AI, załóż konto, pobierz program i w panelu kliknij ikonę koperty z czerwoną wstążką. Po wypełnieniu formularza dostaniesz 15 kredytów gratis.

A jeśli zdecydujesz się na zakup – z kodem PBevoto masz 20% rabatu.

Jeśli chcesz nauczyć się posługiwać się tym programem tak, jak ja to robię, przygotowałem pełnowymiarowy kurs Evoto AI – Retusz bez wysiłku!

kurs Evoto AI Retusz bez wysiłku
Evoto AI – retusz bez wysiłku.

Podsumowanie

To był spokojny początek sezonu, ale mam nadzieję, że wyda się interesujący, bo na pewno był bardzo świadomy. Bardzo często jedna lampa wystarczy. Nie dlatego, że nie mamy więcej, tylko dlatego, że umiemy z niej skorzystać.

Podziękowania

Zuzanna wykazała się na tej sesji dużą cierpliwością – szczególnie w momentach, gdy pracowaliśmy na „surowym” materiale edukacyjnym i światło nie było jeszcze tym docelowym. To nie jest łatwe – stać przed obiektywem i wiedzieć, że to etap budowania, a nie finalny efekt. Za to w momentach, kiedy wszystko było już poukładane i mogła pokazać pełnię swojego potencjału – była po prostu znakomita.

Tych dwoje nie muszę chyba przedstawiać, ale zawsze chce im podziękować: Małgoneta jako dyrektor artystyczny i Mateusz, jako asystent, filmowiec i w ogóle moja prawa ręka

Dziękuję również Evoto AI, Manfrotto, Pro Stuff, SigmaTNStudio – za miejsce, światło i narzędzia, dzięki którym mogę tworzyć kolejne odcinki Flashtime 📸
❤️

Lista sprzętu użytego na sesji

Aparat: Sony A7V

Obiektyw: Sigma Art 28-105/2.8 DG DN

Lampy:

Profoto A2
Profoto B10X Plus
Pro Stuff LED MVL-S100 RGB

Modyfikatory:

Bielack Umbrella XXL Silver
ProStuff QuickFold 120

Statywy i akcesoria:

Avenger A2030DKIT C-stand
Avenger A5033 Roller 33 Folding Base
Manfrotto 1052 BAC – lekki statyw, składany na płasko
Manfrotto TetherGear – stolik pod laptopa
Nitecore Cinewind CW30 (wytwornica wiatru)
Grip bateryjny PRO STUFF PG100 do lampy MVL-S100

Oprogramowanie: Evoto AI – z kodem PBevoto dostaniesz 20% rabatu na zakupy kredytów!

Za kulisami Flashtime

Dodaj swój komentarz